Aktualności
Mieczysław Grzegorz Gołuński Kartuzy 07.03.2008r.
83-300 Kartuzy
ul. Kościerska 16
Radny Rady Miejskiej w Kartuzach
Pan Jerzy Pobłocki
Przewodniczący Rady Miejskiej
w Kartuzach
Dotyczy: Uchylenia Uchwały Nr XVII/208/O8 z dnia 27 lutego 2008 r. Rady Miejskiej w Kartuzach skierowanej do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji za pośrednictwem Wojewody Pomorskiego w sprawie zmiany nazwy koloni Sitna Góra na Sytna Góra.
Podjęcie przedmiotowej uchwały budzi poważne zastrzeżenia natury formalnej z następujących względów:
Nie istnieją żadne przesłanki natury formalnej dla dokonania zmiany nazwy rzeczonej miejscowości. Wynikają one z następujących względów:
Wszelkie wytyczne MSWiA z dnia 07.03.2002r. Zn. sp. DWM/331-109/02/MI jako organu odpowiedzialnego za nazewnictwo miejscowości jednoznacznie wskazują na konieczność używania przez podmioty wykonujące zadania publiczne nazw urzędowych miejscowości zawartych w obowiązującym w wykazie nazw miejscowości w Polsce z roku 1980. Do nazw tam zawartych należy dostosować wszelkie inne dokumenty w tym również akty notarialne.
W przypadku Sitnej Góry, dodatkowym argumentem przemawiającym za zachowaniem dotychczasowej - obowiązującej nazwy jest jednoznaczna opinia profesorów Zakładu Historii Języka Polskiego Dialektyki i Onomastyki Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 17 V 2004 r. jednoznacznie wskazująca brak podstaw onomastycznych tj. etymologicznych i funkcjonalnych, oraz prawnych do zmian dotychczasowej nazwy. Osoby podpisane pod ekspertyzą są jednocześnie ekspertami komisji do spraw nazewnictwa działającej przy MSWiA.
Wydaje się że Rada Podejmując uchwałę, kierowała się partykularnym interesy wąskiej grupy mieszkańców sołectwa Prokowa nie biorąc pod uwagę faktu, że nazwy miejscowości i obiektów fizjograficznych nie są własnością społeczności lokalnej lecz są uznanym dobrem narodowym i są używane przez wiele służb.
Są wprowadzone do katalogów map, funkcjonują w słownikach, wykazach przewodnikach itd.
Pragnę zauważyć, że sprawa ta była omawiana w poprzedniej kadencji i w oparciu o wytyczne MSWiA oraz opinię specjalistów Uniwersytetu Gdańskiego Zakładu Historii Języka Polskiego Dialektologii i Onomastyki wniosek został oddalony.
Na sesji Rady Miejskiej w dniu 27.03.2008r. proponowałem wycofanie uchwały z porządku obrad. Przedstawiłem wyżej przytaczane argumenty, ale i one nie uzyskały zrozumienia i aprobaty radnych.
Pragnę nadmienić, że w załączniku nr 4 do niniejszej uchwały podano tylko koszt wymiany tablic miejscowości oraz podano, że gmina pokryje wymianę dowodów osobistych. Nie poinformowano mieszkańców o innych kosztach, które będą musieli pokryć tj. wymiana paszportów, praw jazdy, legitymacji różnego rodzaju oraz wszystkie zmiany tych osób, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą.
W sprawie zmiany nazwy tej koloni nie powiadomiono Rady Sołeckiej, która w tej sprawie nie wyraziła swojej opinii.
Wzywam Pana Przewodniczącego do zwołania Sesji Rady Miejskiej w Kartuzach w terminie jednego miesiąca od daty doręczenia niniejszego wezwania.
W przypadku nie zwołania sesji w tym terminie, skargę na bezczynność Pana Przewodniczącego wniosę do Sądu Administracyjnego zgodnie z art. 101 ustawy o samorządzie gminnym.
Z poważaniem
Mieczysław Grzegorz Gołuński
Mieczysław Grzegorz Gołuński Kartuzy 07.03.2008r.
83-300 Kartuzy
ul. Kościerska 16
Radny Rady Miejskiej w Kartuzach
Pan Jerzy Pobłocki
Przewodniczący Rady Miejskiej
w Kartuzach
Dotyczy : Uchwały nr XVIII/225/08.
Wnoszę o uchylenie uchwały z dnia 1.04.2008r. nr XVIII/225/08, która została uchwalona przez Radę Miejską w Kartuzach z naruszeniem prawa, naruszono Art 62 ustawy o systemie oświaty.
Nie dopełniono wszystkich formalności przy podejmowaniu tej uchwały. Nie przeprowadzono konsultacji projektowanej uchwały nr XVIII/225/08 dotyczącej utworzenia Zespołu Szkół w Staniszewie z rodzicami, Radą Pedagogiczną szkoły podstawowej i gimnazjum.
Poprzednie opnie (negatywne) dotyczyły uchwały nr XVII/180/08 z dnia 27.02.08r. która to została uchylona w całości w dniu 01. 04. 2008 r. tj. wraz z wszystkimi opiniami i załącznikami.
Nadmieniam, że rodzice są zbulwersowani działaniami Gminy, która działa wbrew opinii rodziców i mieszkańców. Sesja zwołana została w trybie nadzwyczajnym bez możliwości dyskusji, interpelacji i udziału zainteresowanych.
Wzywam Pana Przewodniczącego do zwołania Sesji Rady Miejskiej w Kartuzach w terminie jednego miesiąca od daty doręczenia niniejszego wezwania.
W przypadku nie zwołania sesji w tym terminie, skargę na bezczynność Pana Przewodniczącego wniosę do Sądu Administracyjnego zgodnie z art. 101 ustawy o samorządzie gminnym.
Z poważaniem
Mieczysław Grzegorz Gołuński
Mieczysław Grzegorz Gołuński Kartuzy 04.03.2008r.
83-300 Kartuzy
ul. Kościerska 16
Radny Rady Miejskiej w Kartuzach
Pomorski Urząd Wojewódzki
ul. Okopowa 21/27
80-810 Gdańsk
Dotyczy: Uchylenia Uchwały Nr XVII/208/O8 z dnia 27 lutego 2008 r. Rady Miejskiej w Kartuzach skierowanej do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji za pośrednictwem Wojewody Pomorskiego w sprawie zmiany nazwy koloni Sitna Góra na Sytna Góra.
Podjęcie przedmiotowej uchwały budzi poważne zastrzeżenia natury formalnej
z następujących względów:
Nie istnieją żadne przesłanki natury formalnej dla dokonania zmiany nazwy rzeczonej miejscowości. Wynikają one z następujących względów:
- Wszelkie wytyczne MSWiA z dnia 07.03.2002r. Zn. sp. DWM/331-109/02/MI jako organu odpowiedzialnego za nazewnictwo miejscowości jednoznacznie wskazują na konieczność używania przez podmioty wykonujące zadania publiczne nazw urzędowych miejscowości zawartych w obowiązującym w wykazie nazw miejscowości w Polsce z roku 1980. Do nazw tam zawartych należy dostosować wszelkie inne dokumenty w tym również akty notarialne.
- W przypadku Sitnej Góry, dodatkowym argumentem przemawiającym za zachowaniem dotychczasowej - obowiązującej nazwy jest jednoznaczna opinia profesorów Zakładu Historii Języka Polskiego Dialektyki i Onomastyki Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 17 V 2004 r. jednoznacznie wskazująca brak podstaw onomastycznych tj. etymologicznych i funkcjonalnych, oraz prawnych do zmian dotychczasowej nazwy. Osoby podpisane pod ekspertyzą są jednocześnie ekspertami komisji do spraw nazewnictwa działającej przy MSWiA.
- Wydaje się że Rada Podejmując uchwałę, kierowała się partykularnym interesy wąskiej grupy mieszkańców sołectwa Prokowa nie biorąc pod uwagę faktu, że nazwy miejscowości i obiektów fizjograficznych nie są własnością społeczności lokalnej lecz są uznanym dobrem narodowym i są używane przez wiele służb.
Są wprowadzone do katalogów map, funkcjonują w słownikach, wykazach przewodnikach itd.
Pragnę zauważyć, że sprawa ta była omawiana w poprzedniej kadencji i w oparciu o wytyczne MSWiA oraz opinię specjalistów Uniwersytetu Gdańskiego Zakładu Historii Języka Polskiego Dialektologii i Onomastyki wniosek został oddalony.
Na sesji Rady Miejskiej w dniu 27.03.2008r. proponowałem wycofanie uchwały z porządku obrad. Przedstawiłem wyżej przytaczane argumenty, ale i one nie uzyskały zrozumienia i aprobaty radnych.
Pragnę nadmienić, że w załączniku nr 4 do niniejszej uchwały podano tylko koszt wymiany tablic miejscowości oraz podano, że gmina pokryje wymianę dowodów osobistych. Nie poinformowano mieszkańców o innych kosztach, które będą musieli pokryć tj. wymiana paszportów, praw jazdy, legitymacji różnego rodzaju oraz wszystkie zmiany tych osób, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą.
W sprawie zmiany nazwy tej koloni nie powiadomiono Rady Sołeckiej, która w tej sprawie nie wyraziła swojej opinii.
Dlatego zwracam się do Pana Wojewody o unieważnienie Uchwały Rady Miejskiej w Kartuzach w ramach nadzorczych.
Z poważaniem
Mieczysław Grzegorz Gołuński
Stanowisko w sprawie budowy hipermarketu w Kartuzach
Opublikowano: 28.01.2008
Temat budowy marketu w Kartuzach powraca jak bumerang. Zróżnicowane jest również w tej kwestii zdanie mieszkańców.
Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem zamieszczony w poprzednim numerze Głosu Kaszub artykuł pt. Hipermarket w Kartuzach i chciałbym się ustosunkować do przytaczanych w nim argumentów.
Na wstępie należy wskazać, że nie można mówić o budowie hipermarketu typu Auchan, gdyż w istocie są to sklepy, których powierzchnia jest zbyt duża, aby mogły być one usytuowane w obrębie naszego miasta. Od kilku lat mówimy o ewentualnej budowie marketu, którego powierzchnia byłaby niewiele większa od Biedronki czy Carosa.
Tak więc nie zadawajmy sobie pytania Hipermarket tak czy nie?, a raczej wskazujmy argumenty przemawiające za lub przeciw budowie marketu typu Lidl, Netia czy Kaufland.
W wypowiedzi Pani Mirosławy Lehmann czytamy cyt. W mieście Kartuzy brak jest przestrzeni publicznej dla tego typu obiektów /./ liczba miejsc, która została powinna być zagospodarowana na inne cele m.in. na powiększenie zagospodarowanych terenów zielonych, rekreacyjnych itp.
Chciałbym przypomnieć, że w poprzedniej kadencji wskazywałem na możliwość przeznaczenia tzw. terenów pokolejowych pod budowę marketu. Wywołano wówczas medialną burze, w której często padały zarzuty o rzekomo dokonanej już przez burmistrza sprzedaży tych terenów. Dziś wiemy, że taka sytuacja nie miała miejsca a wskazane tereny nadal są niezagospodarowane, co gorsza brak jest na to pomysłu, który zadowalałby większość mieszkańców.
Kolejnym terenem, który mógłby przejąć taką funkcje jest plac znajdujący się na przeciw Miasteczka Ruchu Drogowego za obecnym parkingiem. W tym przypadku również brak koncepcji na jego zagospodarowanie w taki sposób, aby mógł on służyć wszystkim.
Słusznie Pani burmistrz zauważyła, że Kartuzy usytuowane są wśród lasów i jezior.
Fakt ten nie jest jednak ograniczającym nasz rozwój mankamentem, ale ogromnym zasobem dającym możliwości tworzenia terenów rekreacyjnych na obrzeżach miasta z wykorzystaniem tego naturalnego potencjału.
Wszyscy pamiętamy ogromne kontrowersje, jakie wzbudziło zagospodarowanie zielenią kartuskiego rynku i zmiana kierunku ruchu.
W kwestii problemów komunikacyjnych warto zauważyć, że budowa krytykowanego przed wyborami ronda stanowić miała element takich rozwiązań drogowych, których kontynuacja pozwoliła by na rozwiązanie problemów komunikacyjnych miasta.
Dodatkowo plan ten przewidywał również powstanie wspólnego dworca autobusowego, co umożliwiłoby jednocześnie poszerzenie targowiska, a tym samym poprawę warunków zarówno dla osób pracujących na targowisku jak i ich klientów .
W mojej ocenie, biorąc pod uwagę istotnie dość ograniczoną przestrzeń publiczną, kwestię jej zagospodarowania należy poddać szerokiej dyskusji społecznej, w której pod wzgląd brane będzie zdanie wszystkich członków lokalnej społeczności, a nie tylko wizja obecnie zarządzających miastem.
Czytając wypowiedź Pana Dariusza Tryzny prezesa Biura Rejonowego Wojewódzkiego Zrzeszenia Handlu i Usług ze zdumieniem stwierdziłem,że jego zdaniem fakt iż Kartuzy są jedynym miasteczkiem wokół aglomeracji trójmiejskiej, gdzie nie ma jeszcze jakiegoś marketu sieciowego jest naszym sukcesem i atutem.
Całkowicie się z tym nie zgadzam, bo można by wysnuć tutaj wniosek, że samorządowcy innych gmin akceptując budowę marketów sieciowych działali na niekorzyść lokalnych środowisk gospodarczych.
Zauważmy, że gminy w których działają markety sieciowe prężnie się rozwijają, a tamtejsze środowiska gospodarcze nie ponoszą strat. Fakt pojawienia się tego rodzaju konkurencji zmobilizował środowiska kupieckie do rozwoju i takich zmian, które pozwoliły im utrzymać kontakt z klientami np. poprzez zmianę lub rozszerzenie asortymentu, wydłużenie godzin handlu itp.
Wskazać należy , że lokalni handlowcy również tworzą sieci jak np. Sieć 34 czy Exstra, które prężnie działają i nie powinny bać się konkurencji, która motywuje do rozwoju i zabiegania o klienta.
Uważam również, że działające w naszej gminie zakłady produkcyjne typu: piekarnie, masarnie i inni producenci świeżych produktów spożywczych nie mają powodów do obaw, gdyż kierownictwo marketów sieciowych dokonuje tzw. rozeznania rynku i bierze pod uwagę przyzwyczajenia i upodobania swoich potencjalnych klientów. W związku z tym bardzo często szuka porozumienia z producentami, aby mieć w swoim asortymencie świeże pieczywo, warzywa, mięso i wędliny pochodzące z lokalnych zakładów.
Wybudowanie w Kartuzach marketu to również wymierne korzyści dla gminnego budżetu tj. podatek od nieruchomości i wynagrodzeń.
Wspomnieć należy również o innych korzyściach dla mieszkańców i całej gminy tj. nowe miejsca pracy , możliwość zaopatrywania się w markecie bez konieczności wyjazdu do Trójmiasta. Wszyscy wiemy jak wielu z nas, włącznie z niektórymi lokalnymi kupcami zaopatruje się hipermarketach.
Ponadto funkcjonowanie w naszym mieście marketu np. typu Lidl zatrzymywałoby osoby przejeżdżające przez nasze miasto, które nie tylko zaopatrywałyby się w takiej jednostce, ale przy okazji zwiedzaliby miasto, zaglądali do naszych restauracji, kawiarni czy sklepów z artykułami przemysłowymi.
Reasumując, uważam że wybudowanie w Kartuzach marketu jest dla naszej gminy niezwykle korzystne i tak jak wielokrotnie w minionej kadencji wskazywałem stanowi czynnik otwierający środowisko gospodarcze na konkurencję, a co za tym idzie konieczność rozwoju i pozytywnych zmian w obszarze lokalnego handlu.
Zarządzający gminą zawsze wini mieć na uwadze szeroko rozumiane dobro całej społeczności, a nie wyłącznie jednej grupy.
Handlowcy są dla klienta nigdy odwrotnie. Konieczność konkurowania z marketami powoduje, że właściciele sklepów muszą włożyć wiele starań by utrzymać dotychczasowych i pozyskać nowych kupujących., co zawsze odbywa się z korzyścią dla tych ostatnich.
I to jest właśnie istota hasła KLIENT NASZ PAN.
Mieczysław Grzegorz Gołuński